- Podczas korzystania z Internetu strony gromadzą pewne informacje o nas. Głównie są to informacje o tym w co klikamy, w jakim miejscu, jakie towary nas interesują. Mnóstwo tego typu informacji zachowują serwisy internetowe, włącznie z naszą lokalizacją – mówi newsrm.tv Piotr Kupczyk, Kaspersky Lab Polska.
Nasze typowe czynności online, takie jak zakupy, czatowanie czy planowanie podróży, są zapisywane i przechowywane przez różne serwisy. Sprzedawcy internetowi mogą wykorzystywać dane klientów dotyczące przeglądania stron internetowych, dostosowując swoje reklamy tak, aby odpowiadały preferencjom użytkownika. Liczniki odwiedzin, narzędzia analizy ruchu oraz portale społecznościowe również nieustannie „obserwują” użytkowników internetu, śledzą, co robią online oraz gdzie znajdują się podczas tej aktywności.
- Konsumenci nie czują się dobrze z tym, że pewne organizacje śledzą ich aktywność online. Nie można ich za to winić. Dane uzyskane w wyniku śledzenia pozwalają reklamodawcom, a nawet szkodliwym użytkownikom, podejrzeć życie innej osoby – dowiedzieć się, gdzie wychodzi i jakie strony odwiedza. Jednak sedno problemu tkwi w tym, że wielu użytkowników po prostu nie posiada wystarczającej wiedzy, jeśli chodzi o zabezpieczenie się przed śledzeniem online. Są zaniepokojeni, ale nic nie robią w tej sprawie. Co gorsza, mogą w ogóle nie zdawać sobie sprawy, że narażają swoją prywatność – powiedział David Emm, główny badacz ds. bezpieczeństwa IT, Kaspersky Lab.
Ponieważ tylko jedna czwarta (27%) konsumentów korzysta z trybu prywatności w swojej przeglądarce, a 11% stosuje specjalną wtyczkę dla zachowania prywatności, wiele pracy trzeba jeszcze włożyć w to, aby wszyscy konsumenci chronili swoją prywatność.
All rights reserved 2013 - 2024; Deweloper Ads-Center.NET